Newsletter

Grupa MagazynyInternetowe

Online: 363

Wyszukiwarka

Zakupy w internecie

Powrót czarnej płyty

Powrót czarnej płyty Coraz więcej osób kupuje płyty winylowe. Sprzedaż czarnych krążków, które miały już dawno odejść do lamusa, w 2008 roku wzrosła o ok. 90 proc. - wynika z badań rynku w USA i Kanadzie.

Podobny wzrost zainteresowania winylami odczuwają też polskie sklepy internetowe. - Coraz więcej klientów pyta nas o produkty z tej kategorii - mówi Robert Sołkiewicz ze sklepu kolporter.pl. - Dlatego niedawno rozszerzyliśmy asortyment naszego sklepu o 1800 płyt winylowych, to jedna z najbogatszych ofert w polskim e-commerce. Uważamy, że pomimo digitalizacji muzyki i rozwoju internetu ten rynek będzie się dynamicznie rozwijał - dodaje.

Z doświadczeń kolporter.pl wynika, że płyty winylowe kupują głównie melomani słuchający rocka, muzyki klasycznej i np. jazzu. - Amatorzy winylowych longplayów uważają, że czarna płyta ma duszę - komentuje Artur Siwczak z kolporter.pl. - Używanie tego nośnika daje nie tylko możliwość usłyszenia pełnego spektrum dźwięków, stanowi również swoisty rytuał - dodaje. Czarne krążki cieszą się powodzeniem także wśród pasjonatów hip-hopu i didżejów, dla których są wręcz narzędziem pracy. Dlatego właśnie na winylach znajdziemy bardzo często nowości klubowe i taneczne oraz hip-hop. Nie brakuje też muzyki z "górnej półki", w tym reedycji kultowych albumów.

O tym dynamicznie rosnącym segmencie rynku muzycznego nie zapominają oczywiście największe wytwórnie. Ostatnio Sony BMG Entertainment Polska zaproponował melomanom serię "Kultowy Winyl", która obejmuje 23 najsłynniejsze albumy z lat 50., 60., 70., 80. i 90. Niedawno nakładem tej wytwórni ukazała się także winylowa wersja kultowej płyty Pearl Jam - "Ten". Wytwórnia Rockers wydała natomiast kilka miesięcy temu album "Tata Kazika 2" zespołu Kult. Jednak cały czas ok. 70 proc. dostępnych na rynku płyt winylowych to produkt małych, niezależnych wytwórni.

- Każdy liczący się zespół za punkt honoru poczytuje sobie winylową edycję swych albumów. Najnowsze wydawnictwa Franz Ferdinand, Tricky, The Cinematic Orchestra dowodzą, że płytom winylowym nic nie grozi, nawet w dobie internetu - podsumowuje Maciek Czarnecki z wytwórni Isound Labels.

Źródło: kolporter.pl

2 czerwca 2009
Skomentuj
ten artykuł

Brak komentarzy

Kod obrazkowy
(Kliknij, aby zmienić)
 

Newsletter

Jesli chcesz być na bieżąco z tym co się dzieje na stronie Magazynu INTERNET zapisz się do naszego newslettera.